
Schłodzenie po treningu to prosty element, o którym wielu biegaczy zapomina
Schłodzenie jest ważnym elementem treningu biegowego, szczególnie po jednostkach intensywnych i zawodach. Mimo to wielu zawodników kończy trening wraz z ostatnim powtórzeniem lub przekroczeniem mety i od razu przechodzi do odpoczynku.
Po co właściwie wykonujemy schłodzenie?
Jego głównym zadaniem jest stopniowe wyciszenie organizmu po wysiłku. Pozwala ono obniżyć tętno i uspokoić oddech, a także płynnie przejść z wysokiej intensywności do stanu spoczynku. Lekki ruch po mocnym wysiłku wspiera również krążenie i proces regeneracji.
Kiedy warto wykonać schłodzenie?
➡️ po treningach intensywnych, takich jak BC2, BC3 czy interwały
➡️ po mocnych jednostkach tempowych
➡️ po zawodach i sprawdzianach na wysokiej intensywności
Najczęściej wystarczy około 10 minut bardzo spokojnego truchtu, co dla wielu biegaczy będzie oznaczało około 1–2 km truchtu.
I tutaj ważna rzecz: schłodzenie naprawdę ma być spokojne.
Nie próbujemy utrzymywać tempa BC1. Nie dokładamy intensywności i nie patrzymy na tempo. Bieg ma być swobodny, komfortowy i stopniowo pozwalać organizmowi wrócić do spoczynku. Tętno powinno się obniżać, a nie ponownie rosnąć.
Dlaczego po zawodach wielu doświadczonych zawodników nie zostaje długo na mecie? Często właśnie dlatego, że po zakończeniu rywalizacji wykonują spokojne schłodzenie.
Jednym z częstych błędów jest natychmiastowe zatrzymanie się i siedzenie przez kilkadziesiąt minut po mocnym wysiłku. Oczywiście po bardzo ciężkim starcie można na chwilę usiąść czy położyć się, jeśli organizm tego potrzebuje. Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę pozostawać w ruchu. Chodzi o to, aby po ustabilizowaniu się nie rezygnować całkowicie z lekkiego rozruszania organizmu.
Schłodzenie to prosty nawyk, który warto włączyć do swojego treningu.
Mały element treningu, który może zrobić dużą różnicę w tym, jak organizm radzi sobie z wysiłkiem i regeneracją.
📩 Współpraca/indywidualne plany treningowe:
marcinwitkowski1985@gmail.com